pożar

Dom zabezpieczony przed ogniem

Pożar jest jednym z moich największych leków. Myśl, że mój dom mógłby spłonąć przez jeden głupi błąd (na przykład żelazko, którego zapomniałam wyłączyć albo kuchenka gazowa, w której nie dokręciłam gazu), przyprawia mnie o zawrót głowy. Cała się trzęsę i nie mogę wrócić do normalnego funkcjonowania. Dlatego właśnie postanowiłam zabezpieczyć mój dom przed taką ewentualnością.

Zaczęłam od samych podstaw, czyli od zakupów w dziale „materiały ogniotrwałe”, kiedy budowałam dom. Pierwszym, co zobaczyłam na półce była zaprawa ognioodporna. Oczy mi się zaświeciły od razu chwyciłam dwa worki. Rozejrzałam się jeszcze wokół siebie i zgarnęłam inne materiały ogniotrwałe i wyszłam ze sklepu. Teraz wiedziałam, że mój dom będzie bezpieczniejszym miejscem. Od razu poczułam się lepiej. Kiedy zbudowałam już cały budynek opierając się o materiały ogniotrwałe (najważniejsza tutaj była ta zaprawa ognioodporna, którą wcześniej kupiłam), spisałam listę zasad, których będę przestrzegać, żeby uniknąć pożarów. Wiedziałam, że to będą moje złote zasady, więc powiesiłam je na lodówce. Teraz już czułam się w stu procentach bezpieczna. Powiedziałam też oczywiście o nich mojej rodzinie, żeby nie mieli wątpliwości jak należy się zachować.

Zgodzili się ze mną, bo podzielają moje lęki i szanują reguły, które wprowadzam w domu. Cieszę się, że mam taką rodzinę, bo nie mogłabym żyć pod jednym dachem z osobami, które nie szanują moich poglądów. Wniosek jest taki, że zaprawa ognioodporna to podstawa w bezpiecznym domu. Nie ukrywam, że zmieniła ona moje życie i dzięki niej czuję się bezpiecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *